20Aug

Internetowy przełącznik zabijania i inne kłamstwa, które powiedział ci internet

W zeszłym tygodniu Senacka Komisja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Spraw Rządowych, kierowana przez senatora Joe Liebermana (I-CT), stała się przedmiotem pewnej debaty, kiedy wiadomości rozpowszechnić, że wzywa do tak zwanego „internetowego wyłącznika awaryjnego”, który dałby prezydentowi moc zamknięcia całej tej cholernej rzeczy w stanie nagły wypadek. Najwyraźniej jednak do niedawna nikt nie zadał sobie trudu, aby zbadać ten temat – i oczywiście prawda jest o wiele bardziej skomplikowana niż przerażające zdanie w rodzaju „Internet wyłącznik awaryjny.” Bo jak się okazuje, zgodnie z ustawą o komunikacji z 1934 roku (która obowiązuje do dziś), Prezydent ma już prawo wyłączania wyłączyć wszystkie systemy telekomunikacyjne w sytuacjach, które uzna za konieczne dla bezpieczeństwa narodowego, a apel Liebermana dotyczył ponownej oceny Działać.

Jakie są więc niecne plany Liebermana wobec sieci? Jego propozycja S. 3480, jest o wiele bardziej subtelnym dokumentem niż oryginalny akt, który zasadniczo mówi „hej, zrób wszystko, co musisz zrobić, człowieku” i wzywa do wyznaczenia

cyberprzestrzeń jako „dobro narodowe”. Wzywa prywatnych właścicieli infrastruktury krytycznej do rozwijania ryzyka plany oceny i plany ograniczenia tego ryzyka we współpracy z Departamentem Spraw Wewnętrznych Bezpieczeństwo. Istnieje również kilka zalecanych procedur wymaganych w nagłych przypadkach, ale żadna z nich nie ma nic wspólnego z a mechanizm wyłączania czegokolwiek, a reżyserowi wyraźnie zabroniono by wymagać od właścicieli używania jakichkolwiek konkretnych mechanizm. Więc... dokładne przeciwieństwo wyłącznika awaryjnego. Warto też zauważyć, że cała propozycja zakłada, że ​​zmiany te powinny być wypracowane przez sam sektor prywatny, a nie mu narzucane. W pewnym sensie sprawia, że ​​historia jest mniej interesująca, to na pewno. Uderz w źródło - Notatka dotycząca punktów rozmowy -- dla znacznie bardziej szczegółowego, wnikliwego opisu tego, co faktycznie się dzieje.